Shadow AI: Używaj narzędzi AI bez ujawniania danych

Twoi pracownicy mogą już wysyłać dokumenty do ChatGPT lub innych narzędzi AI. Dowiedz się, jakie ryzyko stwarza Shadow AI i dlaczego prosta anonimizacja dokumentów może być bezpieczniejsza niż poleganie wyłącznie na zakazie.

Jakub Karonski

Spis treści

W tym artykule:

Czym jest Shadow AI?

Shadow AI oznacza korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji poza oficjalną kontrolą organizacji. W praktyce może to być bardzo proste: pracownik kopiuje część dokumentu do ChatGPT, przesyła plik do zewnętrznego narzędzia AI lub korzysta z prywatnego konta, aby szybko przygotować odpowiedź, analizę, podsumowanie lub projekt pisma.

W większości przypadków nie wynika to ze złych intencji. Pracownicy chcą wykonywać zadania szybciej. Sztuczna inteligencja pomaga im skrócić czas pracy, uporządkować treści, znaleźć błędy, podsumować dokumenty lub przygotować pierwszy szkic.

Dlatego też zwykłe zakazanie AI często nie rozwiązuje problemu. Jeśli narzędzie jest użyteczne, szybkie i łatwo dostępne, pracownicy nadal będą z niego korzystać. Wygoda często wygrywa z procedurami.

Skala problemu jest większa niż wiele firm zakłada

Badania pokazują, że wykorzystanie sztucznej inteligencji w pracy stało się powszechne. Microsoft podał, że 75% pracowników wiedzy korzysta z AI w pracy, a 78% użytkowników AI przynosi do pracy własne narzędzia AI. Salesforce poinformował, że ponad połowa użytkowników generatywnej sztucznej inteligencji korzysta z takich narzędzi bez formalnej zgody pracodawcy. Globalne badanie przeprowadzone przez University of Melbourne i KPMG wykazało również, że 57% pracowników korzystało ze sztucznej inteligencji w nieprzejrzysty sposób, a 48% przesłało informacje o firmie do publicznych narzędzi AI.

Oznacza to, że kluczowe pytanie nie brzmi już: „Czy pracownicy będą korzystać z AI?”. Ważniejsze pytanie brzmi: jakie dane dotrą do AI, zanim firma w ogóle to zauważy?

Ryzyko nie jest teoretyczne. Netskope odnotował średnio 223 incydenty miesięcznie na organizację, w których dane wrażliwe były wysyłane do aplikacji AI. Cyberhaven stwierdził, że 27,4% danych korporacyjnych wysyłanych do narzędzi AI było wrażliwych. Obejmowało to informacje dotyczące obsługi klienta, kod źródłowy, materiały badawczo-rozwojowe, dane HR, informacje finansowe i dokumenty prawne.

Dlaczego blokowanie sztucznej inteligencji nie wystarczy

Najprostszą reakcją jest zakazanie korzystania z publicznych narzędzi sztucznej inteligencji. W niektórych przypadkach taka decyzja może być uzasadniona. Jednak sama w sobie rzadko rozwiązuje problem.

Pracownik może korzystać z prywatnego telefonu, konta osobistego, innego narzędzia AI lub po prostu wklejać treści w miejsce, którego firma nie monitoruje. Jeśli organizacja nie zapewni bezpiecznej i równie wygodnej alternatywy, użytkownicy będą szukać obejść.

Badania pokazują, że Shadow AI jest często ukrywana, ponieważ pracownicy nie chcą przyznać się do korzystania z AI lub nie są pewni, czy mogą z niej korzystać. Tradycyjne narzędzia IT mogą również nie wykrywać interakcji przeprowadzanych za pośrednictwem prywatnych kont, przeglądarek lub niezarządzanych aplikacji.

Dlatego bardziej skutecznym podejściem nie jest po prostu powiedzenie „nie wolno ci”. Lepsze pytanie brzmi: w jaki sposób pracownicy mogą korzystać ze sztucznej inteligencji bez wysyłania surowych dokumentów do modeli AI?

Anonimizacja dokumentów przed AI jako praktyczny standard

Jeśli model sztucznej inteligencji jest używany do podsumowania dokumentu, przygotowania odpowiedzi lub analizy treści, zwykle nie potrzebuje pełnych danych osobowych ani poufnych identyfikatorów. Nie musi znać krajowego numeru identyfikacyjnego, adresu klienta, podpisu, danych kontaktowych, numeru sprawy ani nazwy kontrahenta, jeśli dane te nie są niezbędne do wykonania zadania.

Dlatego też anonimizacja dokumentów przed AI powinna stać się praktycznym krokiem w pracy z narzędziami LLM.

Taki proces pomaga jeszcze bardziej zmniejszyć ilość udostępnianych danych. Pracownik nadal może korzystać z wygody AI, ale dokument jest najpierw przygotowywany w bezpieczniejszy sposób. Takie podejście jest bliższe zasadzie minimalizacji danych i lepiej pasuje do codziennej pracy niż zwykłe przypominanie użytkownikom, aby „uważali na to, co wklejają”.

Ręczna anonimizacja jest zbyt wolna

Teoretycznie pracownik może ręcznie usunąć wrażliwe dane z dokumentu przed użyciem sztucznej inteligencji. W praktyce ręczna anonimizacja jest czasochłonna, niewygodna i podatna na błędy.

Dane mogą pojawiać się nie tylko w głównej treści dokumentu, ale także w tabelach, nagłówkach, stopkach, podpisach, skanach, załącznikach i obrazach. Jeden pominięty fragment może wystarczyć, aby informacje, których firma nie zamierzała udostępniać, dotarły do modelu sztucznej inteligencji.

Jeśli przygotowanie dokumentu zajmie więcej czasu niż samo korzystanie z AI, użytkownicy szybko zaczną omijać procedurę. Bezpieczeństwo musi być proste. W przeciwnym razie przegra z wygodą.

W jaki sposób Bluur pomaga?

Bluur pomaga organizacjom szybko przygotować dokumenty do dalszego wykorzystania, w tym do pracy z narzędziami AI. Rozwiązanie obsługuje wykrywanie i anonimizację danych w dokumentach, aby zmniejszyć ryzyko wysyłania danych osobowych, poufnych lub wrażliwych biznesowo do modeli AI.

W praktyce proces ten może wyglądać następująco:

  1. Pracownik otrzymuje dokument, który chce wykorzystać w pracy wspomaganej przez AI.
  2. Przed wysłaniem treści do modelu, dokument jest przetwarzany w Bluur.
  3. System pomaga wykrywać dane, które wymagają ochrony.
  4. Dokument jest przygotowany do dalszych prac.
  5. Dopiero wtedy przetworzona zawartość może zostać wykorzystana w zatwierdzonym narzędziu AI.

Takie podejście nie blokuje produktywności. Wręcz przeciwnie, pozwala firmie wykorzystać potencjał sztucznej inteligencji bez ignorowania ryzyka związanego z ochroną danych.

Sztuczna inteligencja w cieniu nie zniknie. Trzeba nią zarządzać

Generatywna sztuczna inteligencja stała się częścią codziennej pracy biurowej. Pracownicy będą nadal z niej korzystać, ponieważ pomaga im szybciej pisać, analizować, podsumowywać i organizować informacje. Firmy, które polegają wyłącznie na zakazach, mogą nie powstrzymać tego zachowania. Mogą jedynie wypchnąć je poza oficjalny obieg pracy.

Dlatego organizacje powinny wprowadzić prostą zasadę: zanim dokument trafi do AI, powinien zostać sklasyfikowany i zanonimizowany.

Jest to praktyczny kompromis między bezpieczeństwem a wydajnością. Pracownicy zachowują wygodę pracy ze sztuczną inteligencją, a firma zmniejsza ryzyko narażenia danych, naruszenia poufności i utraty kontroli nad dokumentami.

Wypróbuj Bluur

Jeśli Twoi pracownicy korzystają z ChatGPT, Copilot, Gemini, Claude lub innych narzędzi AI, upewnij się, że dokumenty nie są wysyłane do modeli w ich nieprzetworzonej formie.

Bluur pomaga przygotować dokumenty do bezpieczniejszego korzystania ze sztucznej inteligencji, wykrywając i anonimizując dane, które wymagają ochrony.

Przetestuj Bluur i przekonaj się, jak łatwo możesz zmniejszyć ryzyko związane z Shadow AI w swojej organizacji.

Jakub Karonski

Wiedza

Przeglądaj więcej artykułów!

Szukasz bardziej szczegółowych informacji i głębszych spostrzeżeń? Nasz blog jest wypełniony obszernymi artykułami, które dotykają tematu anonimizacji danych i dokumentów.

Ostatnie Artykuły

Artykuły
Jakub Karonski
Czy można przesłać umowę do GPT?

Automatyczna analiza dokumentów pozwala zaoszczędzić ogromną ilość czasu. Wymaga jednak odpowiedniego przygotowania plików. W tym artykule wyjaśniamy, jak bezpiecznie korzystać z GPT. Dowiesz się również, jak szybko anonimizować umowy.

Czytaj więcej
Bluur

Anonimizacja dokumentów z Bluur®

Wykorzystaj moc precyzji opartej na sztucznej inteligencji i usprawnij proces obsługi dokumentów już dziś.